Dobrą rzeczą jest, że człowiek dość szybko popada w rutynę. Łapie przyzwyczajenie i jakoś dziwnie się czuje, jak czegoś nie zrobi. Chciałam sobie dziś odpuścić - drugi dzień z kolei. Ale jakoś przez 3 godziny biłam się z tą myślą - "olać" - aż doszłam do wniosku, że bez przesady, to czysta radocha, to tylko 15 minut.
W ten sposób kontynuuję zapętlanie się w muzyce serialowej. W poprzednim 'odcinku' wspomniałam o serialu "Harper's Island", a dziś będzie "The Mentalist". Bardzo dużo ciekawych rzeczy w tym serialu wyhaczam. Dzisiejszą piosenkę, chociażby. Utwory Williama Blake'a (kto by pomyślał, że ktoś jeszcze pamięta o tym świrniętym poecie?...).
Utwór "Darkening sky" jest kolejnym z serii spokojnych, ale w jednej minucie chwytających mocnym szarpnięciem za emocje. Autorem jest Peter Bradley Adams , niekoniecznie znany szerszej publice. Mimo, że bardzo go chwalą w gazetach, programach itp. Wcześniej grał w zespole, niestety nie jestem zaznajomiona z ich twórczością. Peter w swojej solowej karierze wydał 3 płyty: Gather Up (2006), Leavetaking (2008) i Traces (2009). Najbardziej lubię Traces. Trudno mi powiedzieć dlaczego. To chyba taka najbardziej przemawiająca do mnie płyta, zarówno pod względem muzycznym jak i lirycznym.
Jako, że napisałam, że obecne numery pochodzą z seriali, dzisiaj kawałek serialowy, czyli Darkening sky Petera Bradleya Adamsa:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz